emilia blog

EMILIA LENZ-CAMACHO

Peru i Polska. Oddalone od siebie o ponad 11 tys. km, wydają się tak odległe, a łączy je tak wiele. I nie są tylko kolory flagi i umiłowanie wolności, ale również ważne postaci. Dzisiaj poznacie Polaków, dla których Peru stało się drugą ojczyzną, i w którego rozwój włożyli całą swą mądrość, energię i serce.

Większość z nich dotarła na ziemie inkaskie dzięki działalności peruwiańskiego rządu. Po odzyskaniu niepodległości potrzebowano specjalistów, którzy wspomogą rozwój świeżo wyzwolonego kraju. Centrum poszukiwań znajdowało się w Paryżu, w najsławniejszej swego czasu uczelni technicznej – École des Ponts et Chaussées, a z niej… przywieziono Polaków. Do Peru przybyli również polscy architekci, geolodzy, biolodzy, literaci i misjonarze. Zawdzięcza się im między innymi rozwój górnictwa, nowe techniki wydobywania węgla i połowu ryb, tworzenie dróg i torów kolejowych, rozwój szkolnictwa wyższego, opis fauny i flory, odkrycie najgłębszego kanionu świata oraz źródła Amazonki. Domyślacie się zapewne, że do tylu osiągnięć potrzebny był sztab specjalistów. Niestety w tym artykule przedstawimy Wam pokrótce tylko kilku z nich, mając nadzieję, że niedługo będziemy mogli poświęcić trochę uwagi również pozostałym.

ERNEST MALINOWSKI

Urodził się 05.01.1818 r., prawdopodobnie na Wołyniu. Wyjechał do Francji wraz z ojcem i bratem po upadku Powstania Listopadowego. Jego przygoda z Peru rozpoczęła się w 1852 r., kiedy podpisał pierwszą, sześcioletnią, umowę z rządem peruwiańskim. Do jego obowiązków należało opracowywanie projektów i nadzór nad ich wykonywaniem, wytyczanie dróg, konstruowanie mostów, kreślenie map topograficznych oraz kształcenie peruwiańskiej kadry technicznej. W 1856 wziął udział w modernizacji mennicy państwowej i opracował wzorzec zawartości złota w monecie. W 1858 roku zaprojektował plan dróg i placów w Arequipie. Najwyraźniej, zadowolony z jego osiągnięć rząd peruwiański przedłużył współpracę z Malinowskim na kolejne trzy lata.

Raz dotarłszy do Peru, Malinowski poczuł się w nim jak w domu i zaangażował się entuzjastycznie nie tylko w jego rozwój technologiczny, ale również w obronę jego suwerenności. Przed wybuchem konfliktu zbrojnego z Hiszpanią wziął on udział w projektowaniu fortyfikacji Callao, a podczas jego trwania, w 1866 roku, sam stanął na czele artylerii, gromadzącej się na wałach fortu Santa Rosa. Za swoje osiągnięcia i bohaterstwo został on nagrodzony tytułem bohatera narodowego Peru.

Jego najsłynniejszym dziełem była Centralna Kolej Transandyjska, która przez 100 lat od powstania była najwyżej położoną koleją na świecie. Łączyła ona Andy z wybrzeżem. Zezwolenie na jej budowę wydał rząd peruwiański w 1869 roku, na mocy umowy o współfinansowanie z przedsiębiorcą Meiggsem, a kamień węgielny wbudowano już w 1870 roku. Mimo problemów finansowych rządu po 4 latach prac, Malinowski i Maiggs ukończyli projekt za prywatne pieniądze.

Malinowski zmarł w 1899 roku w Limie i został pochowany na cmentarzu Presbítero Maestro z największymi honorami. Spoczywa w mauzoleum wzniesionym na polecenie ówczesnego prezydenta Peru, Manuela Pardo.

RYSZARD DE JAXA MAŁACHOWSKI

Urodził się 14.05.1887 r. w okolicach Odessy. Przyjechał do Peru w 1911 roku, zaraz po ukończeniu studiów architektonicznych w Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu i został mianowany kierownikiem wydziału architektury w Escuela Especial de Ingenieros de Construcciones Civiles y de Minas del Perú (Wyższa Szkoła Inżynieryjno-Górnicza). Urząd ten sprawował przez 33 lata i choć na pewno nie była to łatwa praca, Małachowski znalazł czas na pielęgnowanie swoich praktycznych umiejętności, zostając jednym z głównych architektów Limy.

Wziął udział w przebudowie Starego Miasta, katedry, oraz Pałacu Prezydenta. Zaprojektował również wiele reprezentacyjnych budowli w Limie, np. Pałac Arcybiskupa, Pałac Rady Miejskiej, czy budynek obecnego Banco de Crédito. Również jego pracy stolica zawdzięcza ulicę Paseo de la República, oraz projekt dzielnic Santa María del Mar, Urbanización La Cantuta i Santa María de Chosica .

Małachowski zmarł w 1972 roku w Limie.

EDWARD JAN HABICH

Urodzony 31.01.1835 roku w Warszawie. Studiował w Akademii Artylerii w Sankt Petersburgu, a następnie we wspomnianej wcześniej Państwowej Szkole Dróg i Mostów w Paryżu. Powrócił do Polski, by wziąć udział w Powstaniu Styczniowym, a po jego upadku znów wyjechał do Paryża. Tam, wkrótce został dyrektorem Wyższej Szkoły Polskiej.

Jego również do Peru ściągnął rząd, przydzielając konkretne zadania. Należało do nich: wypełnianie zadań inżynieryjnych rządu, gównie hydraulicznych oraz ewentualne założenie Szkoły Inżynierów. To ostatnio stało się głównym celem działalności Habicha i to dzięki niej dołączył do grona honorowych obywateli Peru. W celu stworzenia uczelni na najwyższym poziomie udał się do Paryża i przywiózł stamtąd wielu wybitnych Polaków, którzy stanowili pierwszą kadrę profesorską. Wśród nich znaleźli się: Folkierski, Babiński, Kluger i Wakulski. W 1876 w końcu rozpoczęła swoją działalność Escuela Especial de Ingenieros de Construcciones Civiles y de Minas del Perú (Wyższa Szkoła Inżynieryjno-Górnicza), która funkcjonuje aż do dnia dzisiejszego jako Universidad Nacional de Ingeniería (Narodowy Uniwersytet Inżynierii).

Habich zmarł w 1909 r w Limie i został pochowany z honorami na cmentarzu Presbítero Matías Maestro.

O. EDMUND SZELIGA

Urodzony 09.11.1911 roku w Tychach, przybył do Peru jako nowicjusz zakonu salezjańskiego w 1930 r.. Został wysłany do Cusco, stolicy Inków, dlatego też oprócz hiszpańskiego nauczył się języka keczua. Po trzech latach pracy wrócił do Europy, by ukończyć studia teologiczne w Turynie i przyjąć święcenia kapłańskie. Gdy powrócił do Peru, już jako kapłan, przydzielono mu stanowisko dyrektora uniwersytetu. Wysoki urząd i stan duchowny nie stanęły mu jednak na drodze do zgłębiania tajemnic peruwiańskiej dżungli i jej mieszkańców. Zdobył on zaufanie wielu tubylczych plemion i przebywał wśród nich 40 lat, ucząc ich sposobów uprawy ziemi i budowy wytrzymałych domostw. W zamian za to, oni podzielili się z nim wiedzą na temat leczniczych ziół, rosnących w dżungli. Lekcje wyniesione z serca Amazonii rozbudziły w ojcu Szelidze zapał do zgłębiania wiedzy medycznej. Zaczął on przesyłać zioła na uniwersytet San Marcos w Limie oraz na zagraniczne uczelnie, gdzie ich właściwości były dokładnie badane i opisywane. Stało się tak, między innymi z tak zwanym kocim pazurem (vilcacora), który jest lekarstwem na raka. Odkrycie to przyczyniło się do nadaniu księdzu przydomka “Ojca Nadziei”. Od 1965 o. Szeliga zaczął oficjalnie leczyć za pomocą ziół andyjskich i amazońskich, a w 1983 roku powołał do działania Peruwiański  Instytut Fitoterapii Andyjskiej w Limie.

Pomimo tysięcy kilometrów dzielących go od ojczyzny, ojciec Szeliga nigdy nie zapomniał o Polsce. W podróżach towarzyszyła mu “Trylogia” Henryka Sienkiewicza, którą codziennie czytał, by nie zapomnieć ojczystego języka. Był sercem w kraju również podczas wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. i odprawił w Peru Mszę w intencji Polski, transmitowaną przez trzy główne stacje telewizyjne w Peru. 14.07.1999 roku został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Zmarł w Limie w 2005 roku w wieku 94 lat i został pochowany na cmentarzu El Angel w Limie.

To tylko nieliczni polsko-peruwiańscy bohaterowie. Mamy nadzieję przedstawić Wam jeszcze pozostałych, ale wszystko w swoim czasie. Jeszcze wiele przygód nas czeka i wiele znamienitych osób mamy do poznania, także cierpliwości.

Czy znaliście wcześniej naszych bohaterów? A może przychodzi Wam do głowy ktoś jeszcze kto łączy nasze państwa? Podzielcie się z nami Waszymi spostrzeżeniami w komentarzach.

Udostępnij